Przywitałam się z Manuelem delikatnym całusem w usta, nie wiedząc, że to jest ostatnie nasze towarzyskie spotkanie czy nawet pocałunek.
-Słuchaj Marcela ma bardzo ważną sprawę
-Jaką kochanie ?
-Bo musimy zerwać...
Nie słuchając go dalej uderzyłam go pięścią w twarz z jak największej siły i uciekłam...uciekłam jak najdalej do Barcelony.
Teraz będę musiała go spotkać nie jako osoba towarzyska tylko jako sędzia na finale Ligi Mistrzów, który odbędzie się za 2 dni...długie 2 dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz